Nie czytam lektur.

Nie czytam lektur.

Gdy wpadłam na pomysł, by stworzyć tekst o lekturach, znalazłam w sieci mnóstwo publikacji twierdzących, że są one wartościowe, pomagają budować światopogląd i uczą np. zachowań. Nie mam zamiaru negować tych opinii. Uważam jednak, że nieprzeczytanie lektur wcale nie czyni ludzi mniej oczytanymi lub wybrakowanymi. W końcu sama należę do tej grupy.
Krótka recenzja "Sekretnego życia drzew" P. Wohllebena.

Krótka recenzja "Sekretnego życia drzew" P. Wohllebena.

Rzadko kiedy skupiałam swoją uwagę na drzewach. Wiedziałam tyle, że oczyszczają powietrze. W dzieciństwie, moja babcia kazała mi na spacerach przytulać się do brzóz a z szumiącego lasu potrafiła wyczytać nadchodzącą zmianę pogody. Brzmi szaleńczo? Jeszcze niedawno mogłabym się z tym stwierdzeniem zgodzić, jednak po lekturze "Sekretne życie drzew" moje podejście do natury uległo zmianie.
Kilka słów o książce Olgi Morawskiej "Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu".

Kilka słów o książce Olgi Morawskiej "Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu".

Himalaiści. Z uwagą obserwujemy ich dokonania, trzymamy za nich kciuki i wysyłamy im mentalne wsparcie, kiedy atakują szczyty. Jesteśmy dumni z ich dokonań, nie odwracamy się, gdy im się nie powiedzie. A gdy dojdzie do najgorszego, jesteśmy wstrząśnięci i nie możemy w to uwierzyć. Jednak najczęściej nie pamiętamy, że góry mają też drugą stronę - rodziny i przyjaciół himalaistów, którzy są cichymi pomocnikami. To oni wspierają pomysły zdobywców, oni odprowadzają ich na lotniska, by potem chłonąć każdą małą wzmiankę o przebiegu podróży na szczyt. To właśnie rodzina i przyjaciele zajmują się przyziemnymi sprawami, gdy himalaiści są już w chmurach. Wśród mnóstwa książek poświęconych górskim wyczynom znalazła się taka, która swoją uwagę skupia na osobach, czekających w domu na powrót męża, brata, syna, powracającego ze szczytu. Mowa o "Górach na opak, czyli rozmowach o czekaniu" Olgi Morawskiej.
Recenzja książki Suki Kim "Pozdrowienia z Korei (...)".

Recenzja książki Suki Kim "Pozdrowienia z Korei (...)".

W czasach, gdy praktycznie wszystko jest na wyciągnięcie ręki i przy odpowiednich środkach możemy zdobyć każdą rzecz i spełnić każde swoje marzenie, są miejsca owiane tajemnicą i niedostępne dla zwykłych śmiertelników, które kuszą niczym zakazany owoc. Do takich miejsc należy Korea Północna, która nieustannie szokuje i porusza wyobraźnię ludzi mieszkających poza jej murami. Ta otoczka tajemniczości sprawia, że rządni przygód śmiałkowie decydują się na odwiedzenie tego kraju i podzielenie się swoimi odczuciami z tymi, u których ten zamknięty na innych kraj wywołuje jednocześnie ciekawość i strach. W podobnych okolicznościach powstała książka Suki Kim "Pozdrowienia z Korei. Uczyłam dzieci północnokoreańskich elit".
Dziewczyny górą, czyli recenzja książki Anny Dziewit-Meller "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy".

Dziewczyny górą, czyli recenzja książki Anny Dziewit-Meller "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy".

Książki młodzieżowe są specyficzne. Nie są przeznaczone wyłącznie dla nastolatków, jednak rzadko kiedy się zdarza, aby dorosły czytelnik zdecydował się sięgnąć po taką pozycję. Większość z nich charakteryzuje się naiwnymi bohaterami, wyolbrzymianiem, prostą (a czasem nawet infantylną) fabułą, które w połączeniu ze sobą stają się uciążliwe w czytaniu. Prawdopodobnie właśnie ze względu na te cechy do tej pory omijałam pozycje skierowane do młodszych czytelników. Przełomowym momentem było odkrycie książki Anny Dziewit-Meller "Damy, dziewuchy, dziewczyny (...)", która pokazała mi, że nawet lekkie i niewymagające tytuły mogą zainspirować, zaciekawić a nawet nauczyć czegoś nowego także starszych czytelników.

Recenzja "Kolekcji nietypowych zdarzeń" Toma Hanksa.

Recenzja "Kolekcji nietypowych zdarzeń" Toma Hanksa.

Słyszeliście kiedyś powiedzenie, że jeśli coś jest do wszystkiego, to tak naprawdę jest do niczego? Być może to  stwierdzenie jest przesadzone, ale na pewno znajdziemy w nim ziarno prawdy. Znając się na naprawie butów nie zawsze upieczemy pyszne ciasto, a dobry aktor niekoniecznie będzie umiał napisać świetną książkę. Z tym ostatnim oczywiście nawiązuję bezpośrednio do tematu dzisiejszej recenzji - "Kolekcji nietypowych zdarzeń" Toma Hanksa.
Copyright © 2014 Bywam kulturalna. , Blogger